Szczyrk - Szczyrk bez PKP.
Podczas kilkakrotnych wędrówek po Beskidzie Śląskim nigdy nie dotarłem do Szczyrku. Analizując po latach tą sytuację doszedłem do wniosku, że winne temu były Polskie Koleje Państwowe, bo
Szczyrk nie miał stacji PKP. Za tak zwanej komuny, jako uczeń, a potem posiadacz biletu bezpłatnego na pociągi osobowe i pospieszne, byłem związany z PKP. Zawsze można było określić kiedy pociąg dojedzie na daną stację i kiedy odjedzie. Informacje można było uzyskać na każdej stacji w kraju. Sam nawet posiadałem taki rozkład sieciowy, który niewątpliwie pomagał mi nie tylko w służbowych przejazdach, ale także w wyprawach w góry. Wagony kolejowe były wygodne, zimą ogrzewane i w tamtych czasach w miarę bezpieczne. Gdy korzystałem z komunikacji autobusowej, nigdy nie było wiadomo czy autobus przyjedzie, a na pewno największą zagadką, było to czy zabierze. Koszty przejazdów autobusem były znacznie wyższe nawet nie uwzględniając zniżki, a jeszcze koszt bagażu powodował moją niechęć do PKS - u. Szczyrk nie posiadał linii kolejowej.