Wyjazd narty - Najlepsza pogoda na zimowy wyjazd narty i wieczorne party
Ubóstwiam weekendy w górach. Od miesiąca nie mogę podróżować własnym fiatem, bo go rozbiłem. Pozostało mi wertowanie ogłoszeń w prasie na kolumnach z tekstem:
Wyjazd narty. Na połowę grudnia jadę do Karpacza, a jak się uda to jeszcze tydzień dni mam zaklepany u Hani w Andory. Niewątpliwie nietuzinkowym sukcesem mojego wieczoru kawalerskiego, był zjazd wraz z kolegami Kotłem Magdy. Nie byłoby, to nic wyjątkowego, gdyby nie to, że zjechaliśmy tylko w rękawiczkach i nakryciu głowy. Teraz kolega przysłał mi fax z pytaniem: Wyjazd narty ? oraz rysunkiem golasa. Najwspanialszy jest weekend w górach. Ciepłe chwile spędziłem na górskich wędrówkach w Ustrzykach Górnych. W ten sposób, co roku odpoczywam. W okresie zimowym każdy sądzi, że marynarz od razu ma we łbie zakodowane dwa słowa: Wyjazd narty. To prawda, lecz wyjazd jest autobusem miejskim na mikrostacje narciarską z wyciągiem na terenie Trójmiasta. Najfajniejszą porą roku w górach jest zima. Choć lubię każdą porę roku, ale moja żona, szczególnie korzysta z zimy. Niegdyś czynna reprezentantka kraju w slalomie specjalnym, miała zawsze zimą jeden cel - Wyjazd narty. W ten sposób pół zimy mieszkamy w Chamonix, a drugie pół w Wiśle. Przejazd autokarem przez tajemniczy, zimowy kraj jest wielką przyjemnością. Mógłbym to robić codziennie. Dawniej nie zauważałem piękna widoków, bo przede wszystkim koncentrowałem się na drodze. Drogi mamy takie, że szkoda gadać. Teraz, gdy przeglądam zagraniczne oferty w prasie pod hasłem - Wyjazd narty, staram się, aby to były słynne miasta tj. Fusine.
Polecam również